Translate

środa, września 26, 2012

Plan dnia

W poniedziałek spacer w słońcu, zbieranie kasztanów.
We wtorek odwiedziny u teściowej poza miastem.
A dziś - już codzienność. Przedszkole, praca...
Wszystko w biegu.

Ech....


Jesień nas rozpieszcza. 
A kto nie lubi być rozpieszczanym...

12 komentarzy:

  1. Jeszcze dwa dni i weekend :) oby słoneczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie Wam było :)
    Zapałka dobrze prawi: 2 dni do końca i weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ten weekend to jakąś nieprzyzwoicie niską temperaturę nadają!

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmmm... Dominiśka już po chorobie, teraz ja z Łukaszem chorujemy, ładnie jesień przywitaliśmy... jakoś się nie czuję rozpieszczana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednym słowem wszystko zostaje w rodzinie....

      Usuń
    2. wszystko w biegu - teraz wiem coś o tym ....
      od poniedziałku w pracy, dziś piatek a ja się jeszcze jakoś nie zorganizowałam :)
      dobrze że szefowa dzis na wyjściu to przynajmniej zaległości blogowe nadrobię :)

      Usuń
  5. oby rozpieszczała jak najdłużej ;0

    OdpowiedzUsuń
  6. Póki co jesień dopisuje :) Oby jak najdłużej :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I can relate, everything is done on the run here also!

    OdpowiedzUsuń