Translate

wtorek, maja 21, 2013

Batalii cd.

 ... i powiedziałam brzydkie słowo, gdy odłożyłam słuchawkę po rozmowie z Panią Sekretartką.
Młody również nie dostał się do innej szkoły z rekrutacji dodatkowej.
Pani z Sekretariatu zasugerowała, ze może warto  obdzwonić szkoły.
Ja na to - już to robiłam i dodałam, że jako rodzic zrobiłam wszystko, co mogłam.

Ta wiadomość wbiła mnie w fotel.
Rzadko płaczę, ale łzy bezsilności popłynęły mi po twarzy.
Tu mieszkam i jestem zamedlowana, tu odprowadzam podatki  - i co? Pstro!

Dziś złożyłam podanie - odwołanie do szkoły z rekrutacji dodatkowej, z poprzedniej odwołanie zostało rozpatrzone negatywnie. Jutro pismo do gminy.

10 komentarzy:

  1. wytłumacz mi, bo się zgubiłam - to szkoła nie obowiązku przyjąć swego ucznia? Czy Ty po prostu starasz się o inne niż rejonowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zerówki są w szkołach. A w zerówkach nie ma rejonizacji. Młody przy pierwszym wyborze był zapisany do rejnowej, do której się nie dostał nawet po odwołaniu. Przy dodatkowej rekrutacji już nie była rejonowa, ale obok naszego domu. I dupa blada!

      Usuń
  2. Bezsilność jest obezwladniajacym uczuciem :(( ale trzymam kciuki za to żebyście sie nie poddali i wygrali wojnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezsilność była na początku. Podanie złożone do Burmistrza i czekamy. Jeśli chce jakieś podanko napiszę! Wenę mam szczególnie w przypływie skrajnych emocji.

      Usuń
  3. matko, można rzeczywiście opaść z sił. Trzymaj się i walcz! A co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mi pozostało. W dupie z tą demokracją i wolnym woborem. Ale ja się nie poddam!

      Usuń
  4. To jest chore skoro zerówka jest obowiązkowa (chyba nic się nie zmieniło w tym ? )... Powodzenia dla walczącej mamy ;) Dasz radę,a synek będzie w zerówce :)) Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "obowiązkowa" - takie jest prawo demokracji.

      Usuń
  5. ja pierdzielę to jest jakaś farsa. Obowiązek szkolny jest a dziecka nie można nigdzie zapisać ??????? no to są jakieś jaja. Współczuję Ci szczerze mam nadzieję, że w końcu się uda ....

    Co za kraj nie wierzę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są jakieś straszne jaja! Dziecko z gminy i w gminie nie chcą przyjąć.

      Usuń