Przepakowani jedziemy dalej. Teraz w okrojonym składzie będziemy urlopować. Ja i Młody oraz córki mojej siostry. Mężu nas zawozi, by przywieźć moją siostrę.
Wczoraj ustaliliśmy, że o 6 rano wyjeżdżamy. Ja obudziłam się 5.45, by dokonać ostatnich pakowań. Mężu podniósł głowę i powiedział, jeszcze pół godziny..
W takim razie idę zrobić kawę.
Dobrej niedzieli.
Translate
niedziela, sierpnia 09, 2015
czwartek, lipca 30, 2015
Szarmacki mężczyzna
Jestem w Młodym w sklepie i kupuję sobie krótkie spodenki. Mierzę, a Młody na to: wiesz, ale te spodenki Ciebie odmładzają...
Udanych wakacji.
piątek, lipca 24, 2015
Świeżość
Przyjście nowego zawsze niesie niedzieje lepszego, świeżego. Oczywiście towarzyszą temu obawy, czy na pewno będzie lepiej. Przyjście nowego to też zburzenie siatki powiązań, zależności, koligacji i kolesiostwa.
Zastanwiające jest, gdy do firmy dołączają nowi nieobojętni zarządzającemu. Neotyzm tak szybko, czy faktycznie są wartościowymi pracownikami? Oby to drugie.
Miło być solenizantką.
A dziś wieczorem. Młody, ja, popcorn i pingwiny... Przyjemny ciepły wieczór:-)
Zastanwiające jest, gdy do firmy dołączają nowi nieobojętni zarządzającemu. Neotyzm tak szybko, czy faktycznie są wartościowymi pracownikami? Oby to drugie.
Miło być solenizantką.
A dziś wieczorem. Młody, ja, popcorn i pingwiny... Przyjemny ciepły wieczór:-)
sobota, lipca 18, 2015
Poranki
Lubię soboty. Szczególnie poranki sobotnie. Kawka. Książka. I tak godzinę.
Na później odkładam obowiązki. Obiad, porządki, prasowanie.
Czas wakacyjny to taki czas rozluźnienia, jeśli chodzi o porządki i obiady. Sprzątamy po przysłowiowych łebkach, obiady są tylko weekendowe. W końcu mamy wakacje.
Miłego weekendu.
Na później odkładam obowiązki. Obiad, porządki, prasowanie.
Czas wakacyjny to taki czas rozluźnienia, jeśli chodzi o porządki i obiady. Sprzątamy po przysłowiowych łebkach, obiady są tylko weekendowe. W końcu mamy wakacje.
Miłego weekendu.
sobota, lipca 11, 2015
Precyzja
Roztania i powroty kompletnie mi nie służą. Przyszły wakacje, a z nimi wzmożone myślenie, gdzie Młody spędzi wakacje. Ja mam urlop 2.tygodniowy w sierpniu, a wiadomo - wakacje trwają 2. miesiące, czyli 8 tygodni. Wspólny urlop, w pełnym składzie rodzinnym to tydzień w lipcu. Do planowania Młodego wakacji potrzebna matematyka. Dwa tygodnie Młody spędził u moich rodziców, od poniedziałku rusza na półkolonie - tydzień. Kolejny tydzień, a przynajmniej jego kawałek Młody spędzi u drugiej babci. Nasz wspólny urlop, tydzień, może ciut więcej. Na chwilę do teściówki. Później Młody pakowany na Mazury - tydzień z moją siostrą. Następnie ja dojeżdżam i zostaję na dwa tygodnie z trójcą dzieciaków. Wracamy - zostaje tydzień, o którym na razie nie myślę.
I.... już mamy poplanowane:-)
I.... już mamy poplanowane:-)
sobota, maja 30, 2015
Świeżość poszukiwana
Wydawałoby się, że podjęte decyzje w mojej firmie powinny mnie cieszyć. Na pewno zmieni się zespół zarządzający moim działem. Nie wiadomo jeszcze kto będzie piastował to stanowisko. I nie cieszy mnie to wcale. Denerwuje mnie bałagan, ciagłe odkładanie decyzji na potem. Próbowałam i próbuję nie wychylać się, ale tak nie potrafię. Chcę zmian, chcę iść z prądem, chcę się rozwijać. Dochodzę do wniosku, że czas odświeżyć relacje zawodowe, zmienić je na nowe.
Na koniec. Cieszę się, że mój Młodzienic jest zdecydowany w doborze garderoby. Wyrósł ze wszystkiego, więc spojrzałam w pogodę i pędem do H@M. W ciągu 30 minut Młody stał się posiadaczem letniej garderoby. A gdy wyszliśmy z Galerii zobaczyliśmy
sobota, kwietnia 25, 2015
Brak synergii między umysłem a ciałem
Już żyłam w przekonaniu, że mnie wirus nie dosięgnie. Chłopcy przechorowali, a ja długo długo nic. Dwa tygodnie temu coś mnie wzięło, ale w pracy mieliśmy, jak co roku audit strony trzeciej. Zwykle te "wizyty" okupionie są stresem, brakiem zrozumienia obu stron.
A więc podtrzymywałam swój stan zdrowotny farmakologią - na noc aspiryna, która może i spełniała swoją rolę, ale znakomicie utrudniała poranne wstawanie. Dodatkowo Szef mnie poinformował, że w tym tygodniu nie chodzimy na zwolnienia. Mhm, nie będę wymawiała kogo podczas audytów nie było... No więc tydzień pracowałam na wspomagaczach farmakologicznych. W ostatni poniedziałek poszłam do lekarza w firmie. Czułam się fatalnie. Po przebadaniu lekarz się mnie spytał, czy chce zwolnienie? Zdziwiło mnie to. Czułam się fatalnie, gorzej wyglądała, a tu słyszę takie pytania. Więc po męsku powiedziałam, że zwolnienie jest niezbędne, by wyzdrowieć. No i od wtorku w domu, w tym obowiązki domowe bez zmian- tu zwolnienia brak- a stan zdrowotny się nie poprawia. Zatoki bolą, gardło również, węzły chłonne powiększone. Wczoraj odwiedziłam lekarza rejonowego. Przepisał antybiotyk. Więc zaaplikowałam antybola wczoraj. Na razie głowa boli, ale jest progres. Gardło, węzły chłonne się uspokoiły.
Aha, zwolnienia nie dostałam. Na antybiotyku można chodzić do pracy. Chyba że będę się źle czuła. Na razie realizuję wariant źle.
Na tę chwilę nie widzę się za biurkiem w poniedziałek...
Udanego weekendu! U nas przepięknie!
A więc podtrzymywałam swój stan zdrowotny farmakologią - na noc aspiryna, która może i spełniała swoją rolę, ale znakomicie utrudniała poranne wstawanie. Dodatkowo Szef mnie poinformował, że w tym tygodniu nie chodzimy na zwolnienia. Mhm, nie będę wymawiała kogo podczas audytów nie było... No więc tydzień pracowałam na wspomagaczach farmakologicznych. W ostatni poniedziałek poszłam do lekarza w firmie. Czułam się fatalnie. Po przebadaniu lekarz się mnie spytał, czy chce zwolnienie? Zdziwiło mnie to. Czułam się fatalnie, gorzej wyglądała, a tu słyszę takie pytania. Więc po męsku powiedziałam, że zwolnienie jest niezbędne, by wyzdrowieć. No i od wtorku w domu, w tym obowiązki domowe bez zmian- tu zwolnienia brak- a stan zdrowotny się nie poprawia. Zatoki bolą, gardło również, węzły chłonne powiększone. Wczoraj odwiedziłam lekarza rejonowego. Przepisał antybiotyk. Więc zaaplikowałam antybola wczoraj. Na razie głowa boli, ale jest progres. Gardło, węzły chłonne się uspokoiły.
Aha, zwolnienia nie dostałam. Na antybiotyku można chodzić do pracy. Chyba że będę się źle czuła. Na razie realizuję wariant źle.
Na tę chwilę nie widzę się za biurkiem w poniedziałek...
Udanego weekendu! U nas przepięknie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)