W poniedziałek z Młodym poszliśmy na basen. Po naszych obowiązkach oczywiście (pracowo-przedszkolnych).
Młody próbował swoich sił naprzemiennie w rękawkach, w kole... Wody chyba wypił z pół basenu...
Wychodziliśmy z basenu dość późno, bo ubieranie, frytki - jak zwykle.
No i mama Młodego wróciła w takich skarpetkach.
Zastanawiam się, jak wciągnęłam Młodego skarpetkę na nogę!
Pomyślałam chyba, że to stopka.
Dodam, że moja jest w żółtym kolorze.
Młody próbował swoich sił naprzemiennie w rękawkach, w kole... Wody chyba wypił z pół basenu...
Wychodziliśmy z basenu dość późno, bo ubieranie, frytki - jak zwykle.
No i mama Młodego wróciła w takich skarpetkach.
Zastanawiam się, jak wciągnęłam Młodego skarpetkę na nogę!
Pomyślałam chyba, że to stopka.
Dodam, że moja jest w żółtym kolorze.
